-

Popularne wpisy

Czym młody ksiądz różni się od młodego Araba?

Pewnie w to nie uwierzycie, ale wielu ludzi o poglądach lewicowych było w dawniejszych czasach dość krytycznie nastawionych do relacji jakie ich dzieci, szczególnie córki, nawiązywały z księżmi uczącymi je religii. Chodziło o te wszystkie spotkania, gry na gitarach i wspólne wycieczki. Niektórych ojców to okropnie denerwowało, bo obawiali się, że taki ksiądz może – świadomie lub nie – zawrócić dziewczynce w głowie. Bywało, że kiedy kapłan zachodził do domu takiego dziecka, jeden czy drugi ojciec wyrzucał go za drzwi i spotykało się to z całkowitą akceptacją środowiska w jakim żyła rodzina. I tu dochodzimy do sedna czyli to tego co zwykle określam jako „wieczne, nieodgadnione ludzkiego ja”, a co może też mieć nazwę prosts ...

gabriel-maciejewski
14 grudnia 2018 09:21

192     4945    14

Sekielski czyli uroki poddaństwa osobistego

Zwrócono mi ostatnio uwagę, że na blogu za mało jest tekstów refleksyjnych, a za dużo organizacyjnych. To jest oczywiście prawda i musimy to zmienić. No, ale muszę też informować ludzi jakoś o swoich przedsięwzięciach i ich konsekwencjach, a tego nie da się zrobić inaczej jak przez blog. Na ewentualną część ogłoszeniową umieszczaną oddzielnie nikt klikał nie będzie.

No, ale dziś będzie refleksyjnie. Mamy oto redaktora Sekielskiego, skończonego grafomana, który – jak każdy grafoman – obdarzony jest dużą dozą pewności siebie. Sekielski na rynku idiotyzmów i propagandy agresywnej obstawia segment demaskacji. Pisze też kryminały, które zawsze zaczynają się w ten sam sposób – Zdzisław obudził się przed świtem, w ustach poczuł sm ...

gabriel-maciejewski
12 grudnia 2018 09:52

51     3353    19

Kłopoty się nigdy nie kończą

Słyszałem kiedyś o pewnej dziewczynie, która wyszła za mąż za mieszkańca Afryki noszącego takie właśnie imię – Kłopoty Się Nigdy Nie Kończą. W jego rodzimym języku brzmiało to bardzo wdzięcznie. Nie używał on jednak tego imienia na co dzień, przybrał sobie jakieś inne, bardziej zrozumiałe. No, ale do rzeczy. Wczoraj mędrcy z Polskie Akademii Nauk, niech ją szlag trafi jak najprędzej i śnieg przysypie na dodatek, zamknęli drukarnię, z którą współpracowałem przez sześć lat. Drukarnia nie przyjmuje zleceń, a ja stoję z trzema gotowymi książkami, z dziesięcioma w toku produkcji i dwoma nawigatorami. Część przerzucę pewnie do Sandomierza, a cześć nie wiem jeszcze gdzie. Życzliwe osoby bardzo proszę o niedoradzanie mi co mam zrobić i z jakich opcji skorzystać, jest ...

gabriel-maciejewski
11 grudnia 2018 08:49

38     2617    10

Dlaczego 9 marca jest ważniejszy niż 13 grudnia

Proszę Państwa oto najświeższe wieści dotyczące konferencji LUL. Najbliższa odbędzie się 9 marca w Baranowie Sandomierskim. Listę uczestników ujawnię dopiero w styczniu, bo chcę, by była to niespodzianka. Ze znanych już nazwisk będzie tam tylko prof. Święcicki, reszta gości jeszcze nie miała okazji się przed Państwem zaprezentować. Możliwe są korekty, ale ja nie wiem jakie, bo okazuje się iż cały projekt LUL może być jedną wielką korektą. Okazało się wczoraj, że wszystko co mówiłem profesorom Tryjanowskiemu i Kucharczykowi na temat terminu letniej i jesiennej konferencji jest nieważne. Możecie Panowie wykreślić te terminy z notatników, będą inne. Miejsca też będą inne niestety. W swojej nieopisanej naiwności sądziłem, że skoro w grudniu i marcu łatwo jest znaleźć o ...

gabriel-maciejewski
13 grudnia 2018 08:48

53     2442    12

Po Tłokini Baranów Sandomierski

Zacznę od anegdotek i przygód. Nasze samochody przez ostatnie miesiące na zmianę stały w warsztacie. Laredo, którym przywiozłem książki do Tłokini jest w najgorszym stanie, ale jakoś jechał. Był naprawiony, wymienili w nim świece i sunął jak Alfa Romeo. Dojechał na miejsce i wrócił. Dziś z rana oczywiście nie odpalił. Idzie znów „na warstat”. Jak widzimy nie ma przypadków są tylko znaki. A skoro są znaki, nie mogę się cofnąć. Tak jak już powiedziałem kolejna konferencja odbędzie się na zamku w Baranowie Sandomierskim. Dokładny termin podam jak skompletuję garnitur prelegentów, a na razie jeszcze negocjuję. Na pewno będzie to marzec, żeby aura była jeszcze gorsza niż w piątek, w Tłokini. Sobotę mieliśmy bowiem przepiękną, świeciło sł ...

gabriel-maciejewski
10 grudnia 2018 09:39

17     2125    14

Kraków - Tłokinia - Kraków w 34 godziny

Od razu muszę zaznaczyć, że nie jest to żaden reportaż, zawłaszcza uczestniczący, tylko jak najbardziej subiektywna relacja. Dlatego dużo będzie o moich przeżyciach i obserwacjach, a znacznie mniej o przebiegu konferencji, nie mówiąc o treści wykładów.

To teraz, po stosownych zastrzeżeniach, mogę przejść do ad remu;-). Czcigodnych purystów językowych proszę o nie poprawianie poprzedniego zdania. I następnego też. A więc do rzeczy, czyli...

***

Jadę do Tłokini! Sama w to nie wierzę, bo jeszcze parę miesięcy wcześniej mówiłam Gabrielowi, że to nie dla mnie, że za daleko, nie na moją kieszeń itp. tłumaczenia. Ale upłynęło trochę wody w Wiśle i po namyśle... postanowiłam zrobić zwrot przez burtę, albo raczej skok na główkę do basenu nieznanej głę ...

jolanta-gancarz
13 grudnia 2018 17:16

64     2062    22

Pogadanka targowa

Już po konferencji. Na razie nic nie napiszę, muszę ochłonąć. Chciałem tylko podziękować Wawrzyńcowi, że wziął na siebie ciężar obsługi technicznej eventu

 

Póki co wrzucam kolejną pogadankę targową. Potem, chyba do samych świąt będziemy oglądać nagrania z Tłokini

 

https://prawygornyrog.pl/tv/2018/12/gabriel-maciejewski-na-targach-alkohol-kobiety-i-sztuka-czyli-o-rzucaniu-zaklec/

gabriel-maciejewski
9 grudnia 2018 14:28

17     1938    10

Mój urodzinowy prezent

Czwarty dzień mija od konferencji w Tlokini, a ja się nie mogę otrząsnąć po tym co tam usłyszałem. Napiszę więcej w przyszłym tygodniu, bo chwilowo życie przyspieszyło i przycisnęło, a tematów z Tlokini jest sporo i po łebkach tego nie da się załatwić.

Dzisiaj krótko o prezencie urodzinowym, który dostałem jak miałem lat szesnaście. Przytomnie go wtedy zachowałem i trzymam ze sobą do dziś, co na zdjęciach prezentuję.

To „Trybuna Robotnicza” z 14 grudnia 1981 roku. Organ prasowy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Wracam do tego co roku z nostalgią coraz większą, bo groza tamtych dni wydaje mi się z każdym rokiem coraz bardziej groteskowa. To znaczy, dla wybranych było śmiertelnie, a dla swoich ciepełko z koksiaka.

Z przemówienia ...

valser
13 grudnia 2018 00:12

63     1879    16

Dlaczego Piotr Tryjanowski, a nie Kinga Rusin

Moje pytanie do prof. Tryjanowskiego o jerzyki, poprzedzone spostrzeżeniem o tym, że gorsze w skutkach dla przyrody jest zdziczenie ludzi niż synantropizacja zwierząt, nie miało na celu wyłącznie przypomnienie jeszcze jednego gatunku, który związał się z nami tak dalece, że dziś trudno znaleźć jego nieantropogeniczne stanowiska lęgowe.  Problem jest o wiele bardziej skomplikowany, wszak – zauważmy – ekologizm wszelkiej maści, od wersji kanapowej po ekologię głęboką, wtłacza do głów prosty wzór, nie myślenia bynajmniej, ale odbioru sygnałów, że to co naturalne jest dobre, a to co ludzkie złe. Głośniejsza gawęda próbuje nas dzisiaj przekonać, że to co jest obarczone jakimś ludzkim śladem, jakimś odciskiem jest skrzywdzone i okaleczone ( ...

Greenwatcher
11 grudnia 2018 21:00

33     1792    25

Czy białe rękawiczki nadają się do mieszania w węglu? O książce, której nie ma w prezydenckiej bibliotece.

Makulektura nr 53

 

 

Czy białe rękawiczki nadają się do mieszania w węglu?

O książce, której nie ma w prezydenckiej bibliotece.

 

Inż. Józef Przedpełski, Eksport węgla wobec spadku waluty w Anglji, nakładem autora, Warszawa 1931

 

W ubiegłym tygodniu „węgiel” był chyba słowem najczęściej odmienianym przez przypadki. Próbował to słowo odmieniać sam Pan Prezydent, ale ostatecznie zmienił zdanie i z dokończenia tej odmiany się wycofał.

Ja się temu w sumie nie dziwię, bo trudno znać się na wszystkim i przewidzieć możliwe konsekwencje w dziedzinie tak wrażliwej na wahnięcia gospodarczej, społecznej i politycznej koniunktury jak wydobycie, sprzedaż i wykorzystanie węgla.

Książeczka, która tu przeds ...

betacool
9 grudnia 2018 10:56

26     1767    10
Najnowsze wpisy

Kondensacja Level Hard

valser
15 grudnia 2018 13:29

26    1364    13

Fotoreportaż z Tłokini

gabriel-maciejewski
15 grudnia 2018 07:53

9    1104    5

Podatki w Prusach w roku 1878

ewa-rembikowska
14 grudnia 2018 22:06

12    514    5

Szkoła Notre-Dame de Paris. I matematyka.

Maryla-Sztajer
14 grudnia 2018 19:56

18    583    5

Pan Reymont zabiera głos

Jacek-Jarecki
14 grudnia 2018 19:29

13    718    5

Doboszyński o Retingerze i Sikorskim

boson
14 grudnia 2018 18:50

15    684    6

Tytus na dworze Jana Kazimierza

bolek
14 grudnia 2018 12:00

5    539    2

Czym młody ksiądz różni się od młodego Araba?

gabriel-maciejewski
14 grudnia 2018 09:21

192    4945    14

Ruch Żółtych Kamizelek w Irlandii

hrabiaeryk
13 grudnia 2018 22:47

40    1363    2

Kraków - Tłokinia - Kraków w 34 godziny

jolanta-gancarz
13 grudnia 2018 17:16

64    2062    22

Wywiad z prof. Piotrem Tryjanowskim

gabriel-maciejewski
13 grudnia 2018 12:10

7    940    11

Jak Katarzyna kupowała Kubusia Fatalistę i innych

boson
13 grudnia 2018 09:00

7    561    4

Dlaczego 9 marca jest ważniejszy niż 13 grudnia

gabriel-maciejewski
13 grudnia 2018 08:48

53    2442    12

Nasza pechowa 13

Jacek-Jarecki
13 grudnia 2018 08:17

8    800    7

Mój urodzinowy prezent

valser
13 grudnia 2018 00:12

63    1879    16

Wieczysta dzierżawa

Pioter
12 grudnia 2018 19:43

15    988    12

Sekielski czyli uroki poddaństwa osobistego

gabriel-maciejewski
12 grudnia 2018 09:52

51    3353    19

Matka Słowa z rwandyjskiego Kibeho

stanislaw-orda
12 grudnia 2018 08:37

3    635    4

13 grudnia roku pamiętnego...

genezy
12 grudnia 2018 01:53

29    845    3

Dlaczego Piotr Tryjanowski, a nie Kinga Rusin

Greenwatcher
11 grudnia 2018 21:00

33    1792    25
Komentarze